Aktualności

Powstaje film dokumentalny o wybitnym chełmżaninie ks. prof. Tadeuszu Glemmie

    Tym razem Franciszek Kuczka reżyser kilku filmów o lokalnych bohaterach zabrał się za dokument dotyczący księdza profesora Tadeusza Glemmy. Film powstaje m.in. dzięki inicjatywie Towarzystwa Przyjaciół Chełmży i w oparciu o bogate zbiory archiwalne Dariusza Mellera. Choć biografia księdza profesora jest znana to zdaniem Franciszka Kuczki brakuje w niej kilku istotnych szczegółów. Chodzi głównie o konkretne miejsce pochówku. Obecnie trwają poszukiwania mogiły księdza Tadeusza Glemmy, który jak wiadomo pochowany został na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

- Ksiądz Tadeusz Glemma to jeden z najwybitniejszych mieszkańców Chełmży. Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, badacz dziejów Kościoła na Pomorzu i w Polsce oraz profesor Karola Wojtyły – informuje Franciszek Kuczka. – Jego ojciec Jan prowadził sklep we własnej kamienicy przy obecnej ulicy Sikorskiego 38. Profesor Glemma w 1939 r. wraz z innymi profesorami UJ został aresztowany i uwięziony w obozie koncentracyjnym. Zmarł 7 maja 1958 r. – wyjaśnia reżyser Franciszek Kuczka.

    Jego zdaniem film może przyczynić się do upamiętnienia tej wybitnej postaci chociażby niewielką tablicą na budynku rodzinnym Glemmów, który stoi do dziś. Jedyna tablica pamiątkowa upamiętniająca profesora znajduje się w kaplicy Kalksteinów na starym cmentarzu. Zawieszona z inicjatywy proboszcza Alfonsa Groszkowskiego. Z kolei na nowym cmentarzu znajduje się grób rodzinny Glemmów.

Tadeusz Glemma z lewej

Promocja  książki Dariusza Mellera pt.: „Nie damy naszej Chełmży, starcie z Grenzschutzem 28 stycznia 1919. 

Tło – przebieg – pamięć”

Najnowsza publikacja historyka oraz znawcy dziejów Pomorza dotyczy głównie wydarzeń jakie działy się w Chełmży po zakończeniu I wojny światowej.

    Autor - wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Chełmży w książce ukazał losy mieszkańców Chełmży w ostatnich latach zaboru pruskiego. Opisując oparł się m.in. na wydawanej w odcinkach powieści Romana Starzaka „Na obczyźnie. Dole i niedole robotnika pomorskiego”. Jej główni bohaterowie znaleźli zatrudnienie w chełmżyńskiej cukrowni.

    Spotkanie promocyjne książki przerodziło się w fachowy wykład na temat I wojny światowej oraz jej skutków na naszych terenach. Autor w kompetentny sposób przybliżył okoliczności w jakich doszło do walk z Gerhardem Rossbachem w 1919 r. Wydarzenie to jest głównym motywem przewodnim książki.

- Przede wszystkim chciałem przypomnieć to niezwykle ważne dla histo­rii naszego miasta wydarzenie. Kiedy w kolejne rocznice przyłączenia Pomorza i Chełmży do Polski w 1920 r. spotykamy się na uroczystym capstrzyku na chełmżyńskim Rynku pod tablicą upamiętniającą dzień 21 stycznia 1920 r. i wspominamy poległych 28 I 1919 r. mieszkańców naszego miasta, to nie do końca mamy - zwłaszcza młodsze pokolenia - świadomość znaczenia tych faktów, ba, może na­wet dostateczną wiedzę – pisze autor we wstępie publikacji.

- My czegoś takiego nie przeżyliśmy nawet w 1989 r., gdy zrzucaliśmy jarzmo komunistycznej dyktatury. Działania podjęte wówczas w byłym zaborze pruskim zaowocowały zwycięskim Powstaniem Wielkopol­skim w Poznańskiem i starciami z wojskiem niemieckim na Pomorzu, a w re­zultacie korzystnymi zarówno dla tych dzielnic, jak i dla zmartwychwstałej Pol­ski decyzjami konferencji pokojowej w Wersalu. W okresie międzywojennym świadomość tego była bardzo żywa, o czym świadczą obchody rocznic obydwu tych wydarzeń, 28 I 1919 r. i 21 I 1920 r. Obchodom tym również poświę­ciłem sporo miejsca w swojej książce – wyjaśnia Dariusz Meller.

    Autor opisując główne wydarzenia chciał także przypomnieć jego zdaniem prawie całkowicie wypartą z naszej świadomości tragiczną kwestię I wojny światowej i służbę Polaków w mundurach państw zaborczych, w przypadku Chełmży w wojsku niemieckim.

- W położonym niedaleko Chełmży Kiełbasinie na ścianie przepięknego kościółka znajduje się tablica poświęcona 39 poległym w I wojnie światowej parafianom oraz 7 zmarłym w wyniku ran na niej odniesionych. I to chyba jedyne znane mi z naszego terenu miejsce uczczenia pamięci tych zmuszonych do walki o cudzą sprawę Pomorzan z okolic Chełmży – wyznaje autor.

    Oprócz naukowej, opartej na różnych źródłach i opra­cowaniach historycznych wersji wydarzeń autor starał się także streścić popularne prace na ten temat zamieszczane w prasie międzywojennej.

 - Mają one zresztą dużą wartość poznawczą, gdyż były zarówno pisane przez świadków i uczestni­ków opisywanych wydarzeń, jak i skierowane do czytelników je pamiętających. Na końcu publikacji odważyłem się zamieścić kilka utworów, nazwijmy to li­terackich poświęconych opisywanym wydarzeniom. Znalazły się wśród nich również teksty napisane w używanej na terenie Chełmży i okolic gwarze – podsumowuje autor.

Promocja książki Dariusz Meller podczas promocji podpisywał swoje książki

Znani i mniej znani, ale zasłużeni dla powiatu toruńskiego znaleźli się w słowniku biograficznym

     Ukazał się trzeci tom Słownika Biograficznego Powiatu Toruńskiego. Zawiera piętnaście biogramów dotyczących nieżyjących już ludzi związanych z naszym powiatem. Autorami życiorysów są m.in. członkowie Towarzystwa Przyjaciół Chełmży Dariusz Łubkowski, Adam Żywiczyński i Marcin Seroczyński. Wśród życiorysów sławnych osób znajdują się m.in. postacie pochodzące z Chełmży lub związane z tym miastem. W publikacji znalazły się informacje o Wiktorze Skańskim – nauczycielu, kierowniku szkoły w Chełmży oraz weteranie I wojny światowej oraz o Feliksie Skańskim – kupcu żołnierzu i muzyku. Autorem tych biogramów jest chełmżanin z pochodzenia Adam Żywiczyński. Ponadto w słowniku otrzymujemy również biogram wybitnego niemieckiego aktora urodzonego w Chełmży, Kurta Vespermana, autorstwa Dariusza Łubkowskiego, a także życiorysy Józefa Majewicza i Stanisława Leszczyc Grabianki, które spisał Leszek Głuszak. Z kolei Ryszard Muzioł wziął na warsztat Jana Jerzego Wilkxyckiego – biskupa pomocniczego, który uczestniczył w dyskusjach toczących się wówczas nad przeniesieniem biskupstwa z Chełmży do Pelplina. Z pod pióra Ryszarda Muzioła wyszedł jeszcze jeden biogram zamieszczony w słowniku, a dotyczy biskupa diecezji chełmińskiej Franciszka Ksawerego Rydzyńskiego. Oprócz wymienionych biogramów opracowano także informacje na temat Stanisława Kozłowskiego – mistrza rzeźnickiego i działacza społecznego oraz Lucjana Galona, Ottona Karwowskiego, Stanisława Kowalskiego, Leona Lissowskiego, Lucjana Lewandowskiego oraz Feliksa Witkowskiego.

- Trzeci numer Słownika Biograficznego Powiatu Toruńskiego. To kontynuacja naszych działań wy­dawniczych na rzecz budowania tożsamości ziem powiatu toruńskiego, historycznie umiejscowio­nych w trzech różnych zaborach, które wycisnęły piętno na mentalności i uwarunkowaniach spo­łecznych i kulturowych – twierdzi Mirosław Graczyk starosta toruński.


Porcelanowy korek uruchomił poszukiwania niemieckiej fabryki octu i wód mineralnych   

Nasza lokalna historia ma jeszcze wiele tajemnic. Jedną z nich udało się odkryć za pomocą korka do butelki.

    Towarzystwo Przyjaciół Chełmży wraz z naszą biblioteką zawsze jest na tropie ciekawostek związanych z historią naszego miasta. Niedawno pisaliśmy o mapie z czasów II wojny światowej, która pokazywała teoretyczną rozbudowę Chełmży. Tym razem cennym historycznie udostępnionym przez naszego Czytelnika eksponatem jest porcelanowy korek od butelki. Nie byłoby w tym nić dziwnego bo większość zainteresowanych dziejami naszego miasta wie, że w Chełmży istniał browar. Biblioteka posiada również butelki z tegoż browaru W. Wolffa. Jednak nie o korek z browaru chodzi i tu właśnie tkwi zagadka.

    Prezentowany obok na zdjęciu korek na którym widnienie napis Richard Lemmlein – Culmsee nie pochodzi z browaru. Okazuje się, że porcelanowy kapsel z końca XIX w. należał do niemieckiego kupca Richarda Lemmleina, który to jeszcze w latach międzywojennych miał niewielką fabrykę octu i wód mineralnych. Mieściła się ona przy ul. Rynek 5a i angażowała mniej niż 10 pracowników.

    O jej właścicielu wiemy niewiele. Udało się ustalić, że Richard Lemmlein był niemieckim kupcem, który w 1907 r. został wybrany radnym miejskim. W 1926 r i nieco później był członkiem Komisji Ubogich podlegającej Magistratowi chełmżyńskiemu. Właściciel fabryki octu i wód mineralnych był również w roku 1931 w zarządzie Vereinsbank reprezentując interesy ludności niemieckiej.

    Porcelanowy korek sprawił, że uruchomione zostały poszukiwania informacji na temat fabryki octu i wód mineralnych w Chełmży oraz samego jej właściciela. Okazuje się, że historia naszego miasta skrywa jeszcze wiele tajemnic. 


W Miejskiej Izbie Muzealnej odbyło się spotkanie z autorem bajek i wierszy dla dzieci, członkiem Towarzystwa Przyjaciół Chełmży Dariuszem Łubkowskim

Spotkanie dotyczyło między innymi nowego wydania „Wierszyków o zwierzętach”, ale nie tylko.

 Autor opowiadał dzieciom o swoich zainteresowaniach oraz wszystkich do tej pory wydanych publikacjach. W spotkaniu wzięły udział dzieci z Małego Przedszkola przy ul. Paderewskiego, które przygotowały dla autora kilka niespodzianek. Jedną z nich była piosenka i podziękowania, a drugą przepiękny Przedszkolny Order Uśmiechu. Dariusz Łubkowski nie krył zadowolenia i powiedział, że to najlepsze podziękowanie jakie może otrzymać autor od swoich w tym przypadku najmłodszych czytelników.

- Kiedy byłem małym chłopcem, najważniejszym bajkowym bohaterem był dla mnie Kubuś Puchatek, chociaż szczególną sympatią darzyłem również Tygryska. Lubiłem także oglądać polskie bajki: Bolek i Lolek, Miś Uszatek czy Reksio, kojarzą mi się z dzieciństwem i miło spędzonym czasem. Nigdy nawet nie marzyłem o tym, że kiedyś pisane przeze mnie bajki będą czytane dzieciom do poduszki. A zaczęło się tak, jak często zaczyna się to, co najpiękniejsze, czyli przez przypadek – mówi autor.

      Na przełomie 2011 i 2012 roku trwały w Chełmży rozmowy o tym, że nic się nie dzieje w naszym mieście w wydawnictwie dziecięcym.

- Wówczas wydobyłem swoje ukryte w szufladzie wierszyki, a osoby, które je oceniały zgodnie stwierdziły, że warto je wydać. I to był właśnie początek mojej przygody z literaturą dziecięcą. Nie jestem polonistą, tylko inżynierem mechanikiem i wcześniej miałem do czynienia z innego typu pisaniem, jednak nie żałuję swojej decyzji odnośnie pracy dla najmłodszych – wyznaje Dariusz Łubkowski.

    Aktualnie autor ma kilka nowych pomysłów na książki dla młodych czytelników. Chodzi o kontynuację przygód świetlika Edzia oraz o bajkę z nowym bohaterem w roli głównej - pieskiem Dastim.

    Podczas spotkania z autorem wiersze dzieciom czytali: polonistka Barbara Kuna, burmistrz Chełmży Jerzy Czerwiński, wicewójt Gminy Chełmża Kazimierz Bober oraz dyrektorka biblioteki Urszula Meszyńska.


        Kolekcja przekazana naszej bibliotece

Do biblioteki chełmżyńskiej trafił niezwykle cenny zbiór pamiątek rodzinnych.

    Dzięki akcji „Nie chowaj historii w szafie” organizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Chełmży, mającej na celu zbieranie pamiątek dla naszej biblioteki. Niezwykłym zbiorem obdarowała bibliotekę pani Maria Zdrojewska Kuśmierek. Zdecydowała się ona przekazać do bibliotecznych zbiorów ponad 160 eksponatów będących kolekcją rodzinną. Zbiory dotyczą jej wujka śp. Antoniego Depczyńskiego, zasłużonego obywatela naszego miasta.

    Cenne dary stanowią przede wszystkim fotografie, świadectwa szkolne, równego rodzaju dokumenty świadczące o życiu i działalności Antoniego Depczyńskiego – patrona chełmżyńskich harcerzy.

- Niezwykle cennym zbiorem wśród wielu bardzo wartościowych eksponatów jest pamiętnik Antoniego Depczyńskiego, mówiący o ciekawych i historycznych wydarzeniach w naszym mieście – mówi Urszula Meszyńska dyrektorka Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chełmży. – Jeżeli dodać do tego dwa listy z obozu koncentracyjnego oraz korespondencję z toruńskiego Fortu VII to jest to bezcenny dla nas zbiór materiałów archiwalnych – dodaje pani dyrektor.

    Zbiory po opracowaniu będzie można ponownie obejrzeć na wystawie w Miejskiej Izbie Muzealnej. Wystawa związana z Antonim Depczyńskim prezentowana była już w zeszłym roku.

Urszula Meszyńska, sekretarz TPCh prezentuje dar

Kulturalny jubileusz przyjaciół Chełmży

W tym roku Towarzystwo Przyjaciół Chełmży obchodzi 10-lecie swojego istnienia. Miłośnicy miasta angażują się w życie kulturalne Chełmży. 

   Towarzystwo Przyjaciół Chełmży powstało w październiku 2007 roku przy Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chełmży.

Najważniejszymi celami, jakie wyznaczyli sobie członkowie stowarzyszenia, to: organizowanie spotkań popularno-naukowych, sympozjów, odczytów, wykładów, prelekcji, projekcji filmowych, seminariów, a także konkursów związanych z potrzebami mieszkańców oraz prowadzenie prac badawczo-rozwojowych. Ponadto od początku swej działalności Towarzystwo założyło sobie wiele celów rozszerzających poczucie patriotyzmu w regionie oraz integrację różnych środowisk twórczych, artystycznych i naukowych. Nie można również zapomnieć o działalności wydawniczej, której celem jest promocja miasta oraz ocalenie od zapomnienia historii Chełmży i jej wybitnych mieszkańców.

    - Swoje pięciolecie istnienia TPCh akcentowało wydaniem książki Sebastiana Różyńskiego opisującą historię nieistniejącego już dziś browaru. Na jubileusz 10-lecia planujemy wydać publikację zawierającą opis dotychczasowej działalności TPCh, a jest tego sporo – Dariusz Łubkowski wyznaje jeden z autorów opracowania.

    Od chwili powstania oprócz różnego rodzaju projektów kulturalnych z inicjatywy TPCh wydano ponad 20 publikacji książkowych popularyzujących historię Chełmży. Nakręcono również kilka filmów dokumentalnych.



Cenne przedmioty znalezione podczas remontu mogą trafić do naszej biblioteki i stać się eksponatem 

Towarzystwo Przyjaciół Chełmży wraz z naszą biblioteką od paru lat prowadzi akcję „Nie chowaj historii w szafie. Jej kolejne edycje oraz kampania informacyjna jaka towarzyszy akcji cieszą się powodzeniem.

 

    Celem akcji jest zasilenie zbiorów naszej biblioteki i udostępnianie przekazanych darów mieszkańcom za pośrednictwem wystaw w Miejskiej Izbie Muzealnej. Mieszkańcy potrafią być hojni i zaskakiwać bibliotekarzy darami. Tak było ostatnio, kiedy do biblioteki zgłosiła się pani Krystyna Sumińska wnuczka Aleksandra Litkowskiego, znanego przed II wojną światową przedsiębiorcy oraz członka ponad dwudziestu towarzystw, cenionego mieszkańca Chełmży. Udostępniła ona po swoim dziadku wiele cennych przedmiotów, głównie fotografii oraz wycinków z gazet. Zdaniem obdarowanych jest to bardzo ciekawy materiał nie tylko dla historyków, ale również dla miłośników dziejów naszego miasta.

- Dziękujemy bardzo wszystkim darczyńcom za przekazane lub udostępnione cenne pamiątki – mówi Urszula Meszyńska dyrektorka biblioteki. – Najważniejsze jednak jest to, że między innymi dzięki naszej akcji „Nie chowaj historii w szafie” ludzie wiedzą, gdzie przynosić swoje zbiory. Wiedzą, że biblioteka jest odpowiednim miejscem do przechowywania i udostępniania cennych lokalnych eksponatów. Zbiory natomiast stają się ciekawym przyczynkiem do dalszych inspirujących poszukiwań historycznych – dodaje Urszula Meszyńska.

    Dzięki pani Krystynie Sumińskiej wnuczce Aleksandra Litkowskiego, którego główna działalność jako przedsiębiorcy i społecznika przypadła na okres międzywojenny biblioteka otrzymała wiele zdjęć. Oprócz zdjęć samego Aleksandra Litkowsiego do zbiorów trafiły fotografie wiceburmistrza Wojciecha Kwiecińskiego, zdjęcie sklepu Bolesława Dzięgielewskiego oraz liczne fotografie Chełmży. Wśród nich są stare fotografie zawodów sportowych na stadionie miejskim, dwie fotografie Chełmżyńskiego Towarzystwa Wioślarzy oraz kilka innych, na których widnieją budynki jeszcze niezidentyfikowane, być może już dziś nieistniejące.

    Dar pani Krystyny Sumińskiej to nie wszystko do biblioteki dzięki uprzejmości dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 3 Sylwii Kobusińskiej trafiły powojenne dzienniki urzędowe Ministerstwa Oświaty, które po zainwentaryzowaniu trafią na biblioteczne półki i będą służyły badaczom zajmującym się dziejami szkolnictwa nie tylko w Chełmży.

    Akcja Towarzystwa Przyjaciół Chełmży oraz biblioteki trwa nadal. Jeżeli ktoś z naszych Czytelników ma zbiory, którymi chciałby się nimi podzielić to może przynieść je do biblioteki. Tam unikatowe zdjęcia, dokumenty zostaną skopiowane, a oryginalne zwrócone właścicielowi. Możliwe jest również przekazanie cennych pamiątek, które zasilą zbiory biblioteki oraz posłużą, jako materiał do wystaw.    

- Cała akcja „Nie chowaj historii w szafie” ma na celu pogłębienie wiadomości o naszej wspólnej przeszłości, ma również służyć młodszym pokoleniom, aby pamiętały o wydarzeniach z lat minionych, byli świadomi swej historycznej tożsamości, ponieważ każdy uratowany skrawek historii stanowi fragment niezwykłych naszych dziejów – wyznaje Urszula Meszyńska.

Dar od Pani Krystyny Sumińskiej


Podsumowanie naszej działalności - 2016 r. 

Urszula Meszyńska - sekretarz TPCh

Towarzystwo Przyjaciół Chełmży istnieje już od 10 lat. Podczas swej wieloletniej działalności przedstawiło kilka ciekawych pomysłów

Miłośnicy miasta podsumowali kolejny okres swojej działalności. W zeszłym roku realizowano kilka projektów.

  W tym roku szykują się kolejne publikacje do wydania prze Towarzystwo Przyjaciół Chełmży. Będą one opatrzone napisem informującym, że zostały wydane również z okazji 10-lecia istnienia TPCh. Podsumowano również rok działalności stowarzyszenia.      

- Tradycyjnie od początku roku 2016 wznowiliśmy akcję „Nie chowaj historii w szafie”, która przynosi regularnie efekty w postaci zbiorów do naszej biblioteki – Miejskiej Izby Muzealnej – tłumaczy Urszula Meszyńska sekretarz Towarzystwa Przyjaciół Chełmży oraz dyrektorka biblioteki. - Przez cały okres swojej działalności Towarzystwo Przyjaciół Chełmży wzięło sobie za priorytet poszukiwania historyczne dotyczące dziejów naszego miasta i zasłużonych osób z nim związanych oraz wydarzeń historycznych. Takim przykładem może być powrót do wydarzeń z okresu II wojny światowej i poszukiwanie informacji związanych z tajnymi organizacjami działającymi w Chełmży – głównie w cukrowni – dodaje.

      Zgłosili się do biblioteki osoby, które mogą poświadczyć działalność organizacji podziemnych fotografiami jej członków, dokumentami oraz relacjami. Stowarzyszenie nawiązało kontakt z panią Marią Jedkie, która jako pierwsza w latach 70.XX wieku zajęła się tym tematem – organizacji podziemnych oraz pomordowanych mieszkańców Chełmży

    Zgodnie z akcją „Nie chowaj historii w szafie” wspomniana wcześniej mamy kontakt z wnuczką burmistrza Bronisława Kurzętkowskiego panią Marią de Bassak Lilieberg, która obdarowała nas cennymi pamiątkami po zmarłym w okresie międzywojennym burmistrzu.    

- Od maja rozpoczęliśmy realizację projektu „Chełmżanie na szklanych negatywach Feliksa Skańskiego 1918 – 1939”. Był to wynik współpracy z Państwem Elżbietą i Adamem Żywiczyńskimi – naszymi członkami, którzy wypożyczyli TPCH szklane negatywy. Wystawę można cały czas oglądać w naszej bibliotece – zachęca Urszula Meszyńska.

    Akcja „Nie chowaj historii w szafie” cieszy się niesłabnącym powodzeniem odpowiedzią na nią był sztandar katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej, który trafił do biblioteki dzięki Sebastianowi Jaeshke. Jest to bardzo cenny zbiór stanowiący eksponat Miejskiej Izby Muzealnej o dużym znaczeniu historycznym.

   Towarzystwo Przyjaciół Chełmży rozpoczęło również kręcenie filmu na temat historii i działalności Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Chełmży. Powstały już pierwsze obrazy, a film ma być gotowy w tym roku. W marcu również odbędzie się pokaz filmu o cichociemnym Mieczysławie Szczepańskim.

    Wydano książki „Chełmża. Fakty, mity, legendy” „Antoni Depczyński 1906 – 1940” oraz film obrazujące życie i działalność zasłużonego dla miasta A. Depczyńskiego. Z kolei wydane przez TPCH „Wierszyki o zwierzętach” oraz bajki o Świetliku Edziu autorstwa naszego członka Dariusza Łubkowskiego cieszą się dużym powodzeniem. Autor promował je m.in. w Małym Przedszkolu przy ul. Paderewskiego.